Zbigniew Wodecki skończył właśnie 65 lat, i wyznał na łamach Super Ekspresu, że nie stronił od używek. Jak się okazuje, Wodecki próbował już kokainy, po której nic mu się nie stało, bo nie czuł żadnego działania, oraz palił też marihuanę, ale ostatecznie z niej zrezygnował, bo za bardzo go po niej suszył. Jest on też sprzymierzeńcem legalizacji i uważa, że powinno się zwracać większą uwagę na osoby, które ze względu na swój nałóg alkoholowy sięgają nawet po denaturat, zamiast zajmować się marihuaną.
Możesz również polubić
Każdy, kto regularnie pali większe dawki marihuany z pewnością zauważył, że im więcej i częściej to czyni, tym słabiej odczuwa jej działanie. […]
Wielu ludzi sami w zaciszu domowym decydują się na produkcję oleju cannabisowego. Istnieje wiele metod, jednak nie każdy proces jest bezpieczny i […]
Od 19. do 20. marca 2018 roku Tel Aviv ponownie będzie miała miejsce konferencja CannaTech. -Konferenz statt – pod znakiem wiodącego międzynarodowego […]
Przed samym Berlinem zatrzymano transport marihuany, który przywędrował aż z Hiszpanii. Najwidoczniej silne odmiany marihuany pochodzące z takich krajów jaka Hiszpania, Maroko […]